Zawsze przed wybraniem się na zakupy tworzę sobie listę zakupową. Na skrawkach kartek w pośpiechu i w nieładzie. Idę do sklepu a lista jak zwykle zostaje w domu….Drugi scenariusz jest taki, że stworzona przeze mnie w pośpiechu lista jednak ze mną w tym sklepie się znalazła, ale wszystkie produkty są wpisane tak jak mi to do głowy przyjdzie bez kategorii ani logiki. Tak że zakupy, które mogły by trwać minut 15 trwają 30, bo idę po sałatę potem na liście jest mięso, więc idę po mięso a potem -cóż za niespodzianka! znowu biegnę do działu z warzywami po pomidory. Maluch w wózku zaczyna się niecierpliwić bo ile można siedzieć w jednym miejscu i krążyć w koło w sklepie.
Dlatego też stworzyłam listę zakupową. Sama ją przetestowałam i wydaje mi się, że ułatwi Wam życie 🙂
Listę można pobrać i wydrukować w każdej chwili. Jest dostępna w formacie A4. Lista zawiera podziały na zakupy, które w ciągu dnia wpadają Wam do głowy, ale których kupienie zostawiacie na koniec miesiąca. Druga część listy to kategorie, w które zakupy się wpisuje (warzywa, owoce, słodycze, ciasta, nabiał, produkty zbożowe,mięso, apteka, drogeria, moje sklepy (tu możesz wpisać inną kategorie na odzieżowy lub produkty dla dzieci itp, oraz kategoria must have-produkty bez których się nie ruszysz ze sklepu dopóki ich nie kupisz.)
Listy są 2 i różnią się nieznacznie od siebie. Jedna jest bardziej dla osób które głównie listy tworzą na zakupy spożywcze (więcej miejsca), a druga dla tych Pań i Panów którzy do listy zakupowej dodają też inne zakupy jak odzież itp.
Stworzyłam ją tak ,że można ją rozciąć na dwie części i iść na zakupy z niedużą kartką z pogrupowanymi produktami co na pewno zaoszczędzi czas i pieniądze, bo nie będziecie błąkać się w labiryncie półek z myślą „kurcze co ja miałam kupić?!”. Przy każdym produkcie jest także miejsce do jego odhaczenia, że dany produkt już jest kupiony.


Miłych zakupów!
Ja to mam problem z zakupami :)) I pisałam o tym na blogu nie raz… bo Idę po bułki i jaja a wracam z kilkoma torbami zakupów a o jajach zapominam. Wychodzisz na przeciw moim potrzebom! 🙂 Pozdrawiam, MG
Ja miałam tak samo, obładowana rzeczami, które nie były mi potrzebne i bez tych po które poszłam 🙂
to chyba jakiś nasz babski problem 😉
Dlatego ja na zakupy wysyłam męża 🙂 mnie nawet lista nie pomaga,zawsze wezmę coś co „na pewno się przyda”. Mimo to chętnie skorzystam z gotowca, może mnie uzdrowi 😀
O masz, jak ja bym swojego po zakupy wysłałam to byłby podobny efekt jak ze mną bez listy zakupowej. 😉
Ale czadowe! 🙂
Cieszę się że się spodobało 🙂
Na pewno się przyda.
Jak dla mnie zwykłą kartka wystarczy 😉
To też jest zwykła kartka tyle, że dla tych mniej ogarniętych kobitek jak ja 🙂
świetna, ja taką listę mam w telefonie i wiele ułatwia 🙂
No właśnie ja chyba też mam, ale z dziećmi i kartką jest łatwiej niż z telefonem dla mnie. Ale jak jestem sama na zakupach to z tej w telefonie też korzystam.